Kuba i Heheszek

30,00 50,00  z VAT

SKU: 978-83-67737-81-4 Kategoria: Tagi: , , , , ,

Opis

W prezentowanym zbiorze Kuba doświadcza blasków i cieni bycia rodzicem. Buduje więź z synem, obserwuje jego rozwój. Pojawiają się także utwory, w których świat widziany jest oczyma dziecka – od niemowlęcia do kilkuletniego chłopca. W efekcie to poetyckie studium zależności ojciec–syn, rodzic– dziecko, będące osią, wokół której zbudowano cały tomik. Jednocześnie autor nie zapomina o rozpoczętych wcześniej Kontemplacjach i innych wierszach natury analitycznej poświęconych otaczającej nas rzeczywistości. Kuba i Heheszek jest naturalną kontynuacją poprzednich tomików o doświadczeniach Kuby: Kuba. Pierwsze wyjście na polanę (2019) i Kuba ma balonik (2021).


Artur Kamiński – na co dzień pracownik dużej między-narodowej korporacji, odpowiedzialny za obszar sprzedaży i relacji z klientami. W poezji odnajduje balans i ucieczkę od codziennego świata wypełnionego tempem i presją. Wcześniejsze publikacje autora: Niemożliwe staje się możliwe… (współautor) – praca zbiorowa z 2014 roku będąca podsumowaniem historii i dorobku działalności Stowarzyszenia Kultury Fizycznej Global Village Mokobody; Europa Środkowo-Wschodnia w działalności koncernów międzynarodowych – praca z obszaru ekonomii z 2005 roku.


SPIS TREŚCI
  1. Słowo wstępu
  2. Heheszek
  3. Inny ranking
  4. Różne języki
  5. 15 sekund
  6. Ułudne sukcesy
  7. Dojrzałe namiętności
  8. Spotkanie pokoleń
  9. Kontemplacja XI
  10. Potrzebny czas
  11. Przepełniony irytacją
  12. Nadzieja bez optymizmu
  13. Moja kominkowa przestrzeń
  14. Heheszkowa miłość
  15. Dom już śpi
  16. Jakiś taniec
  17. Deszczowa rozmowa
  18. Kontemplacja XII
  19. Heheszkowe poranki
  20. Porozumienie
  21. Listopadowe popołudnie
  22. Lubię kiedy
  23. Pisać czy czytać?
  24. O ludziach czy o mnie?
  25. Pierwsza Wigilia
  26. Spotkanie rodzeństwa
  27. Lęk o status
  28. Poranki z ojcem
  29. Kontemplacja XIII
  30. Kontemplacja XIV
  31. Pierwsza duma
  32. Zimowy ogień
  33. Pierwsze słowo
  34. Kontemplacja XV
  35. Śpij dobrze
  36. Ten sam błąd
  37. Cztery wymiary
  38. Usiadłem
  39. Dwie postawy
  40. Pandemiczna nadzieja
  41. Szpitalne czekanie
  42. Pożegnanie drzew
  43. Bezradność
  44. Szpitalne znudzenie
  45. Ruszyłem
  46. Gdy się budzisz
  47. Ostatni motylek
  48. Ułudy komunikacji
  49. Przygniatający kierunek
  50. Kontemplacja XVI
  51. Atrium Kuby
  52. Chwilowe zapomnienia
  53. Kryzysy tożsamości
  54. Nasze poranki
  55. Mówili o nich
  56. Heheszkowa ciekawość
  57. Heheszkowe postanowienia
  58. Rozmowy z Panem
  59. Piąta nad ranem
  60. Kontemplacja XVII
  61. Obojętność
  62. Lubię kiedy
  63. Liście nadziei
  64. Tup tup tup
  65. Po prostu była
  66. Wessany przez codzienność
  67. Knur
  68. Upadające ikony
  69. Początki zrozumienia
  70. Włosy
  71. Spokój
  72. Szybka ewolucja
  73. Poznajmy się
  74. Chwila dorosłości
  75. Dwa fortepiany
  76. Udowodnienia
  77. Mimo wojny nadzieje
  78. Nie ma!
  79. Dotykanie świata
  80. Adrenalina
  81. Traktorek
  82. Zazdrość
  83. W chowanego
  84. Mózg
  85. Audiencja
  86. Poza światem
  87. Mowa
  88. Nocne emocje
  89. Heheszkowe opowieści
  90. Tato, wstawaj
  91. Materia
  92. Jebźia
  93. Pusta głowa
  94. Zdrętwiały
  95. Heheszkowa emocja
  96. 10 minut
  97. Pełzający strach
  98. Wdzięczność
  99. Światy
  100. Prawda
  101. Twarze
  102. Kulebetka
  103. Dziurawe dłonie
  104. Pojednanie
  105. Kontemplacja XVIII
  106. Praca
  107. Męskie dni
  108. Życiowe okruszki
  109. Buntu z koncyliacją zmagania
  110. Razem w cieple
  111. Rysa na szczęściu
  112. Z wizytą
  113. W toksycznym otoczeniu
  114. Motywacja
  115. Freestyle’a
  116. Nie omam
  117. Kontemplacja XIX
  118. Wspólny obiad
  119. Kontemplacja XX
  120. Kuba i Heheszek
Słowo wstępu

Od publikacji Kuba ma balonik mijają trzy lata. Kuba zostaje ojcem. Jego syn, Heheszek, wprowadza do tomiku spojrzenie dziecka. Trzeci zbiór utworów z serii o Kubie jest kontynuacją dwóch poprzednich. Autor, oprócz obserwacji głównego bohatera, wprowadza również spojrzenie na świat oczyma jego syna Heheszka, które zmienia się wraz kolejnymi miesiącami i latami życia.

W trzeciej odsłonie Kuba mierzy się z wyzwaniami ojca, a Heheszek obserwuje swoich rodziców i często się z nich śmieje. Wszyscy uczą się wzajemnych relacji, niejednokrotnie potykając się we wspólnej codzienności. Szczególnie interesująca może być perspektywa Heheszka. Autor stara się wejść w odczucia, emocje niemowlęcia, dziecka, chłopca, następnie przez ich pryzmat odbierać otaczającą rzeczywistość. Jednocześnie stara się oddać bezwarunkową miłość i wzajemną czystość uczuć.

Tomik nie jest podzielony na utwory Kuby i Heheszka. Czytelnik po ich dynamice i stylu z łatwością odgadnie, o czyim doświadczeniu i czyjej obserwacji jest dany utwór. Kuba i Heheszek to rodzaj notatnika z relacji rodzic–dziecko na pierwszym etapie wspólnego życia. Zatrzymuje je jak kadry kolejnych filmów. Utrwala momenty, stany emocjonalne, czasem trywialne sytuacje, słówka i pierwsze dłuższe zdania.

Autor nie rezygnuje z cyklu Kontemplacje. Kontynuuje go. Pojawia się w nim dużo walki z własnymi lękami, które będąc nazwane, stają się łatwiejsze do okiełznania. Kuba wciąż ze sobą rozmawia i bardzo dużo od siebie wymaga. Dotyka tematów niepewności i malejącej wiary w siebie. Czuć, że Kuba poddawany presji niczego bardziej nie pragnie, jak pozostać sobą i nie dopuścić do stania się pasożytem jałowej egzystencji. Czasem musi ukryć się w ciszy, by kolejnego dnia z podniesioną głową stanąć do walki.

Kładąc siebie na pustym talerzu pełnej dostępności, Kuba i Heheszek zapraszają do swojego świata i lektury.

Artur Kamiński

Heheszek

Nie potrafię się z nich nie śmiać
Bez sensu zrywają się na równe nogi
Gdy tylko beknę ciut inaczej
Najlepszy jest ojciec, gdy w przerażeniu
Próbuje siku i kupę w jednym czasie złapać
Matkę trudniej nabrać
W jej przypadku dłużej udaję płacz
Czasem to nawet mi ich żal
Tak bardzo się starają
Wtedy idę spać, co też jest mi na rękę
He he, myślę sobie
Niech mają tę godzinkę spokoju
Obudzę się i wymyślę coś nowego
He he!

Inny ranking

Wymyśliłem sobie ranking
Zbieram w nim i tracę punkty
Wygrywam, gdy udaje mi się
Uspokoić krzyk, zatrzymać łzę
W poczuciu triumfu spędzam wieczór
By o poranku doświadczyć upokorzenia
Tak dużego, że z miejsca tracę dwa punkty
Dziś konkurencje są proste
Sprowadzają się do manualnych czynności
Najbardziej boję się tych
Co dopiero nastąpią
Tych, w których przyjdzie kreować… człowieka

Różne języki

Oni mnie w ogóle nie rozumieją!
Chcę jeść, to mnie kołyszą
Chcę na ręce, to wciskają mi pierś
Chcę na bark, kładą mnie na brzuch!
Najbardziej wkurza mnie ojciec –
Pcha się z pocałunkiem, gdy akurat ziewam
Ten to dopiero nie jest konsekwentny!
Czuję, że w przyszłości go omotam…
Mocniej krzyknę i już się wycofuje
Wrzeszczy do matki o pomoc
Z kolei ta jest uparta –
Zobaczyła w kolorowym pudle
Jak mnie masować i gładzi godzinami
W sumie jest to nawet przyjemne
Mam tu z nimi ciekawie
Muszę się ich nauczyć
A może nie zwariuję…

Informacje dodatkowe

Waga 300 g
Wymiary 14,5 × 20,5 × 1 cm
Autor

Artur Kamiński

Język

polski

Oprawa

miękka

Rok wydania

2024

Strony

136

Rodzaj publikacji

Ebook, Książka drukowana

Format pliku

EPUB, MOBI, PDF

EAN: 9788367737814

Opinie

There are no reviews yet

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.

Może spodoba się również…