Promocja!

Siłami natury, czyli bez silnika przez Amerykę Południową

(6 opinii klienta)

Pierwotna cena wynosiła: 42,90 zł.Aktualna cena wynosi: 34,90 zł.

Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni: 34,90 


Fragment książki
Szalona jazda – na wozie, pod wozem, a czasem z wózkiem. Sklepowym albo pustynnym!
Opowieść o marzeniu pielęgnowanym przez dziewięć lat.

Na stanie

Opis

Promocja -20% do końca sierpnia na wszystkie książki i ebooki!

O upadkach, które uczą pokory.
O rezygnacji i sile woli, która ją przezwycięża.
O podróży mającej moc zmieniać życie.
O miłości – potężniejszej niż wszystko inne.

13 tys. km z południa na północ Ameryki Południowej.
W 10 miesięcy z Cabo Froward na krańcu Chile aż do Punta Gallinas na kolumbijskim wybrzeżu Morza Karaibskiego.

Wyłącznie siłami natury.
Biegiem, pieszo, wpław, wspinając się, pchając wózek sklepowy i taczkę, na pontonie, w kajaku, rowerem, hulajnogą i ciągnąc wózek pustynny. Rowerem wodnym, łodzią wiosłową, pod żaglem, canoe, deskorolką i na paralotni.
Wszystkim, byle nie miało silnika.

Michał Kozok, radykalnie uczciwy i konsekwentny w dążeniu do celu, na trasie nie pozwalał sobie nawet na skorzystanie z windy ani z ruchomych schodów.
Przedzierał się z maczetą przez las tropikalny, przemierzył samotnie pustynię Atacama i wspiął się na sześciotysięcznik.

I ciągle przy tym śmiał się z samego siebie.

W kilku etapach podróży towarzyszyła mu Ewelina, jego żona, a przez cały czas dmuchana kaczka, Grażynka.

*****

Najbardziej zwariowana wyprawa roku

[off.sport.pl]

Dokonał rzeczy niebywałej

[Kolosy.pl]

Przy dobrym wietrze niosło mnie jak dzikiego pstrąga. Solidne odepchnięcie, potem rytmiczny, mocny ruch bioder, jeszcze raz noga – leciałem! To było coś wspaniałego, nawet na mniejszych podjazdach pędziłem jak szalony. A kiedy robiło się z górki? No cóż: bałem się. I z dziką radością przekraczałem prędkość, przy której mogłem się jeszcze zatrzymać. Szaleństwo i adrenalina. Nawet czterdzieści kilometrów na godzinę hulajnogą po autostradzie. Pięć kilometrów w dół w dwanaście minut. Zakręty brane na pełnej szybkości. Bez kasku, bez ochraniaczy i bez hamulców. Daleko poza granicą zdrowego rozsądku. Nie będę kłamał: podobało mi się

[fragment książki]

Michał Kozok, rocznik 1975, człowiek, którego od dwudziestu lat nieprzerwanie gdzieś nosi. Absolwent krakowskiej AWF, mąż Eweliny i ojciec Natana. W swoim życiu pracował na 39 stanowiskach, wykonując 59 najrozmaitszych zajęć. Zdarzyło mu się zarówno wystąpić w reklamie Nike, jak i patroszyć kurczaki. Ostatnio dostał w końcu wymarzoną pracę biurową. Uwielbia analizować dane, tworzyć tabelki i statystyki. Podróżuje. Odwiedził już 131 krajów (w pięciu mieszkał), a każdy zamieszkany kontynent przemierzył z jednego końca na drugi bez wsiadania do samolotu (co nie znaczy, że boi się latać). W 2004 roku, podczas nieprzespanej nocy na Amazonce, wpadł na pomysł wyprawy przez Amerykę Południową siłami natury. Dopiął swego po dziewięciu latach. Za to dokonanie otrzymał Kolosa 2013 w kategorii „Wyczyn roku”. Mieszka w Sydney.

Polecamy stronę autora!!!

www.kozok.eu

Wydawnictwo Sorus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.