MÓJ WIEK XX. Szkice do memuarów

43,00 

Na stanie

Opis

Książka składa się w większości z tekstów publikowanych przez M. Fuksa w czasie jego wieloletniej działalności dziennikarskiej oraz naukowej; stanowi jej podsumowanie i ukoronowanie. Mój wiek XXto napisana żywym, barwnym językiem lektura dla Czytelnika interesującego się historią widzianą przez pryzmat losów zwykłego człowieka, którego porwał wir dziejów.

Spisane wspomnienia przywołują obrazy dzieciństwa i młodości spędzonej na warszawskiej Pradze, grozy II wojny światowej, kariery wojskowej, studiów, licznych pasji, życia towarzyskiego wśród osób znanych i wybitnych, a wreszcie kariery naukowej, poświęconej m.in. dziejom Żydów w Polsce i na świecie, historii prasy, biografistyce, wojskowości, ale przed wszystkim muzyce. Imponować może lista najwybitniejszych kompozytorów i wykonawców, których M. Fuks poznał osobiście.

Autor, mimo wielu dramatycznych wydarzeń, których był świadkiem, podkreśla: „Jestem dzieckiem szczęścia”.

Moja młodość pełna była rozmaitych fascynacji i nienasyconego pragnienia wiedzy. Ciekawiło mnie otaczające życie, ludzie, kultura, a przede wszystkim muzyka, którą wszędzie słyszałem, nawet w turkocie kół na kolei, zgiełku miasta i pozornej sielance wsi… Byłem niedouczonym skrzypkiem i zachłannym pożeraczem muzyki, informacji o jej twórcach i animatorach.

Gdy dziś, z perspektywy półwiecza, patrzę na swoją przeszłość, zastanawiam się, kim ja właściwie byłem […] Mógłbym, jak inni moi koledzy, spełniać swoje obowiązki służbowe, opiekować się rodziną, spokojnie odpoczywać i spędzać w miarę kulturalnie czas.

A mną miotały pasje. Nie mogłem się uwolnić od wydarzeń, które zachodziły ze mną w tle. Wydarzeń, których byłem niejako statystą, mimowolnym świadkiem, obserwatorem. Nie byłem zawodowym historykiem, a jednak moje zainteresowania skupiały się wokół minionej wojny […].


Prof. dr hab. Marian Fuks urodził się w Płońsku. Studiował w Szkole Reporterów Dziennikarskich; po wojnie – na Uniwersytecie Warszawskim. Doktorat uzyskał za pracę Problematyka polskiego czasopiśmiennictwa wojskowego w latach 1918–1939, w roku 1978 habilitował się na UW, przedłożywszy pracę Prasa żydowska w Warszawie 1823–1939. Jako rezerwista 9. Pułku Strzelców Konnych został zmobilizowany we wrześniu 1939 r. i znalazł się na kresach wschodnich, gdzie został aresztowany i osadzony w sowieckich więzieniach i łagrach. Uwolniony w 1941 r. w wyniku umowy generała Sikorskiego z rządem sowieckim, walczył następnie w szeregach 1. Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. W walkach o Gdańsk był kontuzjowany. Do rezerwy odszedł w 1967 r. ze stanowiska redaktora „Przeglądu Kwatermistrzowskiego”. Jest pułkownikiem rezerwy. Od 1968 r. jest pracownikiem naukowym Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie. Przez dwa lata był jego dyrektorem, a następnie przez 20 lat redagował kwartalnik „Biuletyn ŻIH”.

Interdyscyplinarne zainteresowania Mariana Fuksa zaowocowały ponad tysiącem prac z dziedziny historii i kultury, publikowanych w kraju i za granicą. Do ważniejszych należą: trzykrotnie nagrodzona książka Prasa żydowska w Warszawie 1823–1939 (1979, m.in. nagroda „Polityki”), Adama Czerniakowa dziennik getta warszawskiego (1983, wydana za granicą w kilku językach), unikatowa praca Muzyka sakralna i ludowa polska (1989, przewidziana do druku w przekładach w Anglii i w Niemczech), dwa tomy esejów Z dziennika muzycznego (1977 i 1981), Martyrologia i walka Żydów polskich (1988), Żydzi w Warszawie. Życie codzienne. Wydarzenia. Ludzie (1992, 1997), Wielcy i sławni (1995), Gen. Isaac – szkice (1998), Z Dziejów Wielkiej Katastrofy Narodu Żydowskiego (1999), Żydzi w Polsce. Dawniej i dziś (2000), Księga śmiechu i uśmiechu żydowskiego pochodzenia żydowskiego (2002), antologia humoru żydowskiego do 1939 r. Smok bierze zło­ty grosz (1993), cztery tomy Opowieści o Panu Izydorze Kaffelu i o Jego małżonce, Pani Feli (1997).

Jest także współautorem wielu prac w dziedzinie badań językowych nad folklorem muzycznym Żydów polskich. Dzieje i kultura Żydów polskich to tytuł artykułów opublikowanych w polskich i zagranicznych leksykonach i encyklopediach. Jest współautorem takich prac, jak Księga pamiątkowa w 100-lecie Żydowskiego Instytutu Historycznego (1993), artykułów w „Polskim Słowniku Biograficznym”, współautorem księgi 100 lat Filharmonii Warszawskiej 1901–2001 (2001) oraz Filharmonia Warszawska w latach okupacji niemieckiej 1939–1945 (2001). W dorobku ma liczne odczyty, programy radiowe i telewizyjne oraz artykuły publikowane w prasie krajowej i za granicą. Prof. Fuks odnalazł 15 różnych miejsc urodzenia i krążenia po świecie członków rodziny Moniuszki. Na podstawie znalezisk w archiwach i na święcie Muzeum Moniuszkowskim opublikował wiele artykułów.

Jest autorem kilkunastu wystaw fotografiki, świadectw martyrologii narodu i Żydów polskich, jak Straszny czas 1939–1945 (wyd. 2000). Ostatnio przygotował oznaczenie powstańcze oraz Martyrologię Żydów. Prof. Fuks posiada wiele odznaczeń państwowych oraz tytuł „Zasłużony dla Warszawy” z odznaczeniem „Za zasługi dla Miasta Stołecznego Warszawy” (2001).


SPIS TREŚCI

Część pierwsza – Życie

  1. Ja, dziecko szczęścia?
  2. Moje uniwersytety
  3. W kręgu rodzinnym
  4. Handlówka i kabaret
  5. Strzelec konny
  6. Wrzesień 1939
  7. Śledztwo
  8. Przedsmak
  9. Uchtpieczłąg
  10. Telegram
  11. Na wojnie
  12. Kapitan i starszy strzelec
  13. Szok
  14. W Berlinie – o wrześniu 1939 roku
  15. Szczęście z koszmaru
  16. Pasje Alberta Einsteina
  17. Pietruszka
  18. Odruchy serca

Część druga – Służba

  1. Co robić?
  2. Departament
  3. Redakcja
  4. Wroński, Lisowski itp.
  5. Produkcja uboczna
  6. Logistyka i muzyka
  7. Ludzie bez jutra

Część trzecia – Zmagania z historią

  1. Instytut
  2. W drodze do habilitacji
  3. Opowieść o Warszawie
  4. Walka o Dziennik Adama Czerniakowa
  5. O katastrofie narodu
  6. Wokół Wielkich i sławnych
  7. Sławni inaczej
  8. Księga „wyjątkowo plugawa”
  9. Polska Zbrojna
  10. Dedykacje
  11. Żydzi na Pradze
  12. Oczarowanie
  13. W zakamarkach pamięci
  14. Kongresy
  15. W „Kraju Rad”
  16. Pamiętajmy dla przyszłości
  17. U przyjaciół
  18. Mój Moniuszko
  19. Filharmonia
  20. Przemijanie
  21. Sztafeta oszczerów
  22. Adam Muszka
  23. Lia Rotbaum
  24. Ósmy generał dyrektorem opery
  25. Zatoniecie „Titanica”
  26. Spotkanie z Szostakowiczem
  27. Sygietyńskiemu – dla „Mazowsza”
  28. Leo i inni
  29. Historia kpina zapisana
  30. Pamięć o zbrodni
  31. Grób Nieznanego Żołnierza
  32. Dwa sztandary – dwie prawdy
  33. Uwikłani w Holocaust
  34. Co widziałem w „Atmie”?
  35. Cesarz Atlantydy
  36. Żydowskie korzenie
  37. Osiemdziesiąt lat Polskiego Radia
  38. Pionier polskiej fotografii prasowej

 

DLACZEGO „SZKICE”?

Nadszedł chyba czas na spisanie wspomnień. Nie wiem, czy jestem świadkiem epoki (bez mała stulecia), ale moje życie toczyło się obok ważnych wydarzeń historycznych. Przeżywałem je, fascynowałem się nimi, byłem ich zapamiętałym obserwatorem. Mój los związany był z tym, co się działo w kręgu, z którego się wywodziłem, i ze zdarzeniami, jakie dotyczyły nie tylko mnie i moich bliskich oraz przyjaciół. Żyłem i obserwowałem życie w mojej Ojczyźnie – Polsce, ale i w wielu innych miejscach świata, od kręgu polarnego, Uralu, Rosji po całą niemal Europę, Izrael czy Amerykę.

W ponad tysiącu publikacji, dwunastu książkach i kilkunastu pracach, których byłem współautorem, znalazło się sporo elementów zaczerpniętych z moich doświadczeń, ale nie wyłania się z nich pełny obraz mojego życia i tego, jak widziałem świat oraz ludzi. Nie brakowało wśród nich osób znanych i wybitnych. Współpracowałem z wieloma czasopismami, encyklopediami, sporadycznie z radiem i telewizją. Pisałem dużo i na wiele tematów, dotyczących m.in.: wojskowości (logistyka i historia), historii prasy, historii Żydów w Polsce i na świecie oraz ich udziału w nauce i kulturze, dziejów Warszawy. Najwięcej pisałem o muzyce (historia, krytyka, aktualia), paralele się też biografistyka, co zaowocowało na przykład kilkudziesięcioma hasłami w „Polskim Słowniku Biograficznym”.

Nie miałem czasu, by usiąść i przelać na papier wspomnienia, które tu – trochę archaicznie, ale z upodobaniem – nazywam „memuarami”. Zastanawiałem się też, z jakiego punktu widzenia mam je spisywać. Bo właściwie kim jestem? Polakiem żydowskiego pochodzenia (w rodzinie byli i są także katolicy), czy Żydem, dawno spolszczonym?

Moja młodość pełna była rozmaitych fascynacji i nienasyconego pragnienia wiedzy. Ciekawiło mnie otaczające życie, ludzie, kultura, a przede wszystkim muzyka, którą wszędzie słyszałem, nawet w turkocie kół na kolei, zgiełku miasta i pozornej sielance wsi… Byłem niedouczonym skrzypkiem i zachłannym pożeraczem muzyki, informacji o jej twórcach i animatorach.

O czym więc pisać w tych memuarach? O młodości spędzonej na ulicy Targowej na warszawskiej Pradze. O szkołach i przerywanych studiach, zwieńczonych karierą naukową (profesor doktor habilitowany!). Nie obrażam się jednak, gdy niekiedy nazywają mnie dyletantem. Chyba muszę coś napisać o „karierze” wojskowej do 1939 roku, udziale w wojnie, z Holocaustem w tle, o służbie powojennej. O aresztowaniu przez NKWD, zsyłce, więzieniu, łagrach. O roku 1968, pracy, pisarstwie i drodze przez mękę do wydawców. Wreszcie o fascynujących przygodach muzycznych, którym poświęcam tu sporo miejsca. Nie mogę też pominąć podróży. Nigdy nie były one turystyczne, zawsze czynne, naukowe, kulturalne, poznawcze, pełne fascynacji i kontaktów z ciekawymi ludźmi. No i oczywiście o rodzinie, bliskich, przyjaciołach, znajomych.

Przytłacza mnie masa pomysłów, tematów, epok, zdarzeń, których byłem świadkiem, a często i uczestnikiem. Jako wojskowy (w sumie 28 lat, w tym okres wojny) źle się czułem w mundurze. Jako historyk odbierany bywałem przez fachowców z przymrużeniem oka, ale i życzliwie. Jako pisarz muzyczny jestem może amatorem, ale mam na swoim koncie cztery książki i setki artykułów z tej dziedziny.

W życiu miałem liczne potknięcia, popełniałem gafy. Może bywałem nonszalancki, zadufany w sobie. Ale cechowała mnie raczej skromność i pokora wobec ludzi i świata.

Więc jednak się przemogłem i zasiadłem do pisania wspomnień. W swojej pracowni jak z kopalni wydobywam dawniejsze, rozsiane, czasami zapomniane publikacje. W każdej jestem gdzieś w tle wydarzeń, które zasługują na upamiętnienie. Wiele tekstów napisałem specjalnie do tych memuarów.

A poza tym, niestety, jestem leniwy i kondycja nie ta. Ponieważ nie mogę już chronologicznie, dzień po dniu, rok po roku, spisywać swoich wspomnień, skorzystałem z „systemu”, jaki odkryłem kiedyś w Paryżu, czytając Chaotyczne memuary człowieka, który był dla mnie jakby bratnią duszą. Starałem się zachować klarowność tych zapisów, ale pojawiające się w nich dygresje mogą wybiegać w przyszłość lub w dawne czasy, toteż proszę o wyrozumiałość dla nie tak sprawnej już pamięci.

Pragnę serdecznie podziękować za pomoc mojej małżonce Uli oraz Stowarzyszeniu Żydowski Instytut Historyczny i jego prezesowi, panu Marianowi Turskiemu, za wsparcie finansowe, które umożliwiło wydanie tych Szkiców.

I wreszcie, z myślą o moich dzieciach, wnukach i prawnukach (może kiedyś będą to czytać), przypominam kilka swoich tekstów opublikowanych w różnych okolicznościach i w rozmaitych periodykach. Zawarłem w nich moje widzenie historii.

Może zatem nie tylko wielka historyczna literatura, ale także moje wspomnienia i prace będą w jakimś stopniu przyczynkiem do niektórych aspektów naszych dziejów.

SYSTEM

Być może ten tytuł brzmi górnolotnie, ale nic na to nie poradzę — w moim życiu niemal niczego nie robiłem systematycznie. Wszystko zależało od miejsca, czasu i okoliczności. Pisałem w pociągach, samolotach, hotelach, bibliotekach, archiwach, w domu, czasem na skrawkach papieru, czasem na maszynie, ołówkiem, a najpóźniej — na komputerze.

Teraz mam przed sobą sterty książek, własnych publikacji, wycinków, notatek, dokumentów, zdjęć. Można by z nich złożyć wiele tomów. Nie mam jednak ani siły, ani możliwości, żeby podjąć się pisania pełnej autobiografii. Dlatego potrzebny był mi inny „system” — prosty i logiczny sposób uporządkowania tej ogromnej ilości treści.

Podzieliłem więc moje wspomnienia na trzy zasadnicze części:

  1. Życie — czyli mój świat osobisty: młodość, wojna, edukacja, rodzina, wybory, dramaty, fascynacje.
  2.  Służba — a więc czas wojskowy, praca, instytucje, obowiązki, struktury, w których musiałem funkcjonować.
  3. Zmagania z historią — czyli mój wieloletni dialog z przeszłością: badania, pisanie, odkrycia, dokumenty, ludzie, których poznałem i opisywałem.

Ten podział dał mi możliwość zachowania porządku, a zarazem pozwolił uniknąć chronologicznego gąszczu dat, bitew, frontów i wydarzeń, które w mojej pamięci często nakładają się na siebie.

System jest prosty — właściwie intuicyjny. Każdy temat rozwijam osobno, czasem wracam do czegoś sprzed lat, czasem wybiegam w przyszłość. Tak działa pamięć. Tak działają ludzkie wspomnienia. Nie chcę ich na siłę prostować ani wygładzać.

Nie piszę więc biografii w klasycznym sensie. Piszę szkice — fragmenty, obrazy, zapisy. One mają złożyć się na całość.

Wszystkie historie, które tu opowiadam, wydarzyły się naprawdę. Ale pamięć — tak jak historia — zawsze podlega interpretacji. Każdy dzień mojego życia mógłby być opowiedziany na dziesiątki sposobów. Wybieram ten, który jest najwierniejszy temu, co czuję dzisiaj, patrząc wstecz na prawie sto lat własnej drogi.

Tak wygląda mój system.

Prosty.
Niedoskonały.
Ale mój.

Część pierwsza – Życie

Ja, dziecko szczęścia?

Urodziłem się w Warszawie, a pierwsze lata życia spędziłem na Pradze, w domu pełnym sprzeczności, różnych charakterów, różnorodnych tradycji i historii, które przenikały się nawzajem. Z perspektywy czasu trudno mi dziś jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy byłem dzieckiem szczęścia — ale wiem na pewno, że moje dzieciństwo było wszystkim naraz: radością, strachem, ciekawością, niepokojem i ogromną mieszanką doświadczeń, które ukształtowały mnie bardziej, niż rozumiałem to przez wiele kolejnych dekad.

Wychowywałem się w świecie zmieniającym się z dnia na dzień. W miejscu, gdzie ludzie z różnych warstw społecznych spotykali się na ulicach, w sklepikach, na targach, gdzie codzienność nieustannie mieszała się z historią. Praga była swoistym mikrokosmosem — barwnym, żywym, czasem brutalnym, ale zawsze prawdziwym.

Rodzina, w której dorastałem, była wielokulturowa i wielogłosowa. W domu mówiło się po polsku, ale pobrzmiewały też różne akcenty, nawyki wyniesione z innych miejsc, a nawet inne tradycje. Dorastałem między światem Polaków i światem Żydów, między kulturą religijną a świecką, między surowością a czułością, między lękiem a radością. Moje dzieciństwo nie było ani sielanką, ani dramatem — było po prostu życiem, w którym uczyłem się patrzeć, słuchać i rozumieć. Z perspektywy późniejszych przeżyć — wojny, ucieczek, frontów, zsyłek, pracy, studiów, walki o byt — tamte pierwsze lata wydają się wręcz łagodne. A jednak to właśnie wtedy nauczyłem się najważniejszego: że świat jest kruchy, człowiek — samotny, a życie wymaga nieustannej czujności i pokory.

Czy byłem dzieckiem szczęścia?
Być może.
Bo mimo wszystko miałem dom, miałem bliskich, miałem swój mały świat, w którym mogłem dorastać, zanim rzuciły mną fale historii.

Może szczęściem jest właśnie to — że dorasta się, nie wiedząc, jak trudne rzeczy dopiero nadejdą.

Zapraszamy na nasz kanał na YouTube.

Informacje dodatkowe

Waga 400 g
Autor

Marian Fuks

Liczba stron

363 + kolorowa wklejka

Oprawa

miękka

Format

14,5 × 20,5 cm

Rok wydania

2009

EAN: 9788389949479

Opinie

Nie ma jeszcze żadnych recenzji

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.

Wydawnictwo Sorus,
DM Sorus sp. z o.o.,
Bóżnicza 15/6,
60-643 Poznań,
Poland,
sorus@sorus.pl,
tel. +48 61 653 01 43

Wydawnictwo Sorus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.