Kazimierz Nowak zapisał się w historii jako legenda, gdy w latach 1931–1936 samotnie przemierzył Afrykę. Jego wyprawa wciąż budzi podziw i inspiruje kolejne pokolenia podróżników. Jednocześnie przysłoniła niemal wszystko, co wydarzyło się przed i tuż po jej zakończeniu.
Historia zapisana w miejscach
Zanim Nowak wyruszył na Czarny Ląd, próbował odnaleźć się w polskiej międzywojennej rzeczywistości. Tu dojrzewały marzenia, powstawały pierwsze reportaże i zrodziła się potrzeba nieustannego bycia w drodze. Pozostawił po sobie ślady rozsiane po całym kraju – od Poznania i Wielkopolski po Warszawę, Kraków oraz wiele mniejszych miejscowości. Ich tropem możemy podążać również dziś.
W Boruszynie, niewielkiej miejscowości na skraju Puszczy Noteckiej, mieszkał przez kilka lat i właśnie tam rozpoczynał rowerowe trasy po Europie. Trudno uwierzyć, że jedna z najciekawszych postaci XX wieku snuła wielkie podróżnicze plany w tak niepozornym zakątku. Wśród poznańskich kamienic łatwo przeoczyć budynek przy ulicy Lodowej 32. W 1936 roku, po pokonaniu tysięcy kilometrów przez pustynie, sawanny i dżungle, Nowak przekroczył próg swojego mieszkania, zamieniając egzotyczne krajobrazy na rodzinną codzienność.
Więcej niż biografia
Na pierwszy rzut oka są to zwyczajne punkty na mapie. Dopiero gdy poznamy ich przeszłość, zaczynamy rozumieć, że były świadkami wydarzeń, które ukształtowały jednego z najwybitniejszych polskich podróżników. Nagle okazuje się, że spacer po znanym mieście może stać się podróżą w czasie, a lokalizacje mijane bez zastanowienia kryją tajemnice, których dotąd nie dostrzegaliśmy.
Do takich miejsc prowadzi publikacja „Polska Kazimierza Nowaka. Przewodnik rowerzysty”. Namacalność jest siłą tej opowieści, ponieważ historia Nowaka nie kończy się na kartach książki – można jej doświadczyć osobiście.





