Świetna, zabawna i przyjemna – o książce „Komary na zębach” Bartosza Niedziółki

 06.03.2009 |  

Recenzja Adama Modzelewskiego ze strony merlinksiążki.pl:

Świetna, zabawna i przyjemna, z nutą nostalgii, jak znalazł na poprawę nastroju

Jakimś dziwnym przypadkiem trafiłem na książkę doktora Barta – ludzkiego dentysty (tak wyświetla się autor po wpisaniu w wyszukiwarkę internetową). Wpierw zaciekawiła mnie jego strona, niby stomatologiczna, a taka ludzka. Później zaryzykowałem, kupiłem i przeczytałem. I… to była przyjemność. Prosta, nienapuszona, zabawna i wciągająca książeczka. Nie nudzi się. Może dlatego, że to zbiór krótkich opowiadań, a może dlatego, że nigdy nie czytałem opowieści z gabinetu dentystycznego. Autor pokazał, że codzienna praca dentysty jest niesamowicie ekscytująca, że zdarzają się niezwykłe przypadki, pacjenci indywidua. Spojrzał na swoją pracę z przymrużeniem oka, z dystansem. To jednak nie wszystko. Czytając o przygodach z dzieciństwa, niezależnie czy są one prawdziwe, czy to literacka fikcja, miałem przed oczami swoje dzieciństwo, własne przygody, zabawy itd. Wiem, że to najprostszy sposób czytania – odnoszenie tekstu do własnych przeżyć – co tam, to było miłe. Komary na zębach przeczytałem jednym tchem. Śmiałem się, wspominałem, spędziłem miło czas. Nie był to zatem czas stracony.