RUDZIK – czyli Klaus od kulis

 17.03.2023 |  

Znacie już bohatera książki Klaus? Czekacie na kolejne opowieści z uroczym rudzielcem w roli głównej? Autorka tej pozycji literackiej dla dzieci Karolina Fojut, zdradziła nam jedną z niepublikowanych przygód swojego pupila. Okazuje się, że “Rudzik” – jak pieszczotliwie nazywa go jego ludzka przyjaciółka, to niezły rozrabiaka, a z lękliwego kociaka nie pozostało praktycznie nic! Oto jak Klaus stał się Rudzikiem!

Sielskie życie Klausa

Wspólnie z mężem – zmęczeni życiem i pracą w dużym, hałaśliwym mieście – postanowiliśmy przeprowadzić się na wieś. Szukaliśmy domu poza miastem w atrakcyjnej okolicy, blisko natury, zwierząt i przede wszystkim z czystym powietrzem. Marzyliśmy o małym domku z dala od ruchliwych ulic, by również nasz kotek Klaus mógł sobie od czasu do czasu pobuszować w zielonej trawie bez zagrożeń ze strony motoryzacji. Nasz nowy dom znaleźliśmy w małym lasku nieopodal jeziora. Zamarzyłam o życiu nie tylko w zgodzie z naturą, ale także o jej obserwowaniu. I stąd zrodził się pomysł posiadania karmnika dla ptaków przy oknie salonu, by móc swobodnie fotografować ptaszki na tle ich własnej restauracji.

Rudy kot przytula blondynkę

Od pomysłu do realizacji!

W sklepie zoologicznym kupiliśmy z mężem mnóstwo ptasich smakołyków! Z kolei w innym miejscu znaleźliśmy przeuroczy czerwony karmnik, który stanął na długiej, brzozowej nodze tuż za oknem domu.

W pierwszym dniu, zaraz po instalacji karmnika, zasiadłam na sofie w bliskiej odległości od mojego obserwowanego obiektu – ukryta, z telefonem w dłoni i pełna emocji – czekałam! Czekałam na wymarzony kadr z klientem nowo wybudowanej restauracji. Już po kilku minutach pokazał się pierwszy amator orzeszków i słonecznika! Niesamowite! Rudzik! Znacie takiego ptaszka? Jak on tam dotarł?

Rudy kot wspina się do domku dla ptaków

Rudzik trochę nietypowy jak na te opisywane w atlasie świata zwierząt, bo z białymi, długimi wąsiskami i rudym ogonkiem, ale z pewnością wielbiciel pokarmu dla ptaszków!

Zrobiłam swoją pierwszą, upragnioną fotografię z obserwacji natury. I wiecie co? Jestem z niej bardzo zadowolona! Do dzisiaj uśmiecham się od ucha do ucha, kiedy na nią spoglądam. Dziękuję, Klausiku.

Karolina Fojut
autorka książki dla dzieci

Klaus

Jak z zalęknionego kotka, bojącego się ludzi, stać się żądnym przygód kotem poszukującym towarzystwa człowieka.

„Klaus” – czy kota da się oswoić?

Dowiedz się więcej